← Aktualności z 2020 roku

Dziennik Kapitański cz.2

Archiwalny wpis sprzed ponad roku. Godziny, ceny i terminy mogły się zmienić, aktualne informacje są na stronach Kalendarz i Kontakt.

Akademia Bilardowa II Rokietnica - Hades Falquon Poznań

1 sierpnia do Rokietnicy przyjechała drużyna faworyta naszej grupy II ligi czyli Hades Falquon Poznań. Złudzeń nie mieliśmy. W skład drużyny Gości wchodzili w końcu Wiktor Zieliński, Marcin Smolich, Maciej Zalewski oraz Karol Siódmiak. Każdy z nich może poszczycić się stażem gry wielokrotnie przekraczającym doświadczenie młodych zawodników Akademii Bilardowej.

Wynik całego meczu to 0-6 dla Hadesu. Ktoś mógłby pomyśleć, że dostaliśmy łomot jakich mało i tu muszę szanownych czytelników poinformować, że wynik nie oddaje przebiegu gry! Było blisko urwania kilku punktów, ale po kolei.

W swoich pierwszych meczach Mikołaj Łukaszkiewicz (8 bil) i Radosław Lorych (10 bil) prawie, prawie... sprawili niespodziankę. Mikołaj przegrał z Karolem Siódmiakiem w stosunku 6 do 8 i tylko on wie, co stałoby się gdyby trafił „ósemkę”, która dałaby mu prowadzenie 6 do 4. Ja z kolei grałem z Marcinem Smolichem i przegrywałem 2 do 7. I tu stało się coś, co sprawia że sport jest piękny, Pan Marcin nie trafił meczowej „dziesiątki” i zamiast wysokiej porażki po kolejnych partiach na tablicy widniał wynik 7-7! Niestety dla nas, pan Marcin potrafił spiąć się w sobie i wygrać ostatnią partię, w sposób godny zawodnika najwyższej klasy, czyli zmuszając mnie do popełnienie trzech fauli z rzędu :)

W meczu deblowym, nasza młodzież Julia Tarka i Mateusz Cholewiński zagrali z parą Wiktor Zieliński i Maciej Zalewski. Z dumą chciałbym podkreślić, że podeszli do tego meczu bez kompleksów i strachu. Kilkukrotnie podchodzili do bili numer 9, mając szansę na zdobycie punktu, ale jakoś tak zawsze wychodziło, że chybiali a przeciwnicy wykorzystywali te okazje. Porażka 0-8 jest zbyt wysokim wymiarem kary za nonszalancję przy wbijaniu ostatniej bili na stole i cytując Julię Tarkę „Przegraliśmy 8 do 0, ale mogliśmy wygrać” :)

W meczach rewanżowych już tak kolorowo nie było. Marcin Smolich nie dał szans młodemu Mateuszowi Cholewińskiemu i wygrał z nim do zera (odmiana 10 bil). Julia Tarka zdołała w „ósemce” urwać cztery małe punkty Maciejowi Zalewskiemu, a debel Mikołaj Łukaszkiewicz i ja przeciwko parze, Wiktor Zieliński i Karol Siódmiak jedynie trzy punkty.

Podsumowując, gra z Hadesem była ciekawym doświadczeniem pokazującym ile pracy należy włożyć w to aby grać na ligowym poziomie i jakiej siły mentalnej wymaga bilard aby nie zniechęcić się do gry pomimo wysokich porażek czy niewykorzystanych szans.

Czekamy na rewanż, gdzie zamierzamy podnieść rywalom z Poznania poprzeczkę jeszcze wyżej.

Zobacz na Facebooku, z komentarzami (otwiera się w nowej karcie)