← Aktualności z 2020 roku

Dziennik Kapitański cz.4

Archiwalny wpis sprzed ponad roku. Godziny, ceny i terminy mogły się zmienić, aktualne informacje są na stronach Kalendarz i Kontakt.

Akademia Bilardowa II Rokietnica - Czarna Bila Brody

Ostatnim akordem sierpniowego maratonu II ligi było dla nas domowe spotkanie z drużyną Czarnej Bili Brody. Plan na spotkanie był prosty. Ugrać więcej punktów niż udało się to do tej pory. W końcu Czarna Bila była przed meczem naszym sąsiadem w tabeli, więc jeśli nie z Nimi to z kim?

Pierwsza część meczu nie dała co prawda tylu punktów ile sobie wymarzyliśmy, ale zagraliśmy całkiem przyzwoicie. Mikołaj Łukaszkiewicz (8 bill) przegrał z Rafałem Łozowickim w stosunku 5 do 8. Zajęty swoim meczem nie widziałem co działo się na tym stole, ale Mikołaj był na siebie zły po jego zakończeniu, co niechybnie oznacza, że miał szansę na lepszy wynik, ale niestety coś się nie udało i przegrał.

Julia Tarka (10 bil) również przegrała (6-8 z Karolem Bartkowiakiem). Ten mecz rozgrywał się na stole obok mnie i mogę powiedzieć tylko jedno. Fortuna kołem się toczy! Przy stanie 6-6 bila nr 8 zatańczyła w łuzie i nie wpadła. Rywalowi nie pozostało nic innego jak dokończyć prosty układ i wygrać spotkanie. Podobnych sytuacji, w których Julka prawie wygrywała partię były co najmniej trzy, i gdyby udało jej się zachować zimną krew, kto wie? Może cieszylibyśmy się z jej zwycięstwa?

W meczu deblowym (9 bil) Akademię reprezentował Mateusz Cholewiński oraz ja :) a naprzeciwko stanęła para ojciec i syn czyli Bartosz (ojciec) i Wiktor (syn) Kaczmarek. Tutaj udało nam się z Mateuszem prowadzić grę i ostatecznie wygrać 8 do 5.

Ci z Was, którzy zadają sobie trud żeby czytać niniejszy Dziennik zapewne zauważyli pewną prawidłowość. Akademia Bilardowa II Rokietnica osiąga zdecydowanie lepsze rezultaty w pierwszej części meczu. W rewanżach często ciężko jest nawet o małe punkty i... no... tutaj było podobnie, choć bez tragedii :)

Do gry w „ósemkę” desygnowany został Mateusz Cholewiński a naprzeciw miał Rafała Łozowickiego. Przegrał aż 1-8, ale z drugiej strony, gdyby trafił swoje setowe „ósemki” (a było ich pięć!) to wynik mógł ułożyć się zupełnie inaczej. Ufam, że Mateuszowi przyda się takie doświadczenie i ten zdolny junior będzie potrafił wyciągnąć z takiego meczu wniosek. A wniosek jest tylko jeden – skupionym na 100% trzeba być do ostatniej bili. Innej metody nie ma.

W deblu doszło do jakiejś tragedii. Zarówno nasza para (Julia Tarka i Mikołaj Łukaszkiewicz) oraz para przeciwników (Karol Bartkowiak i Bartosz Kaczmarek) mylili się co rusz, bila nr 9 niejednokrotnie wbijana była „na raty”, ale to Goście wygrali i to aż 2 do 8.

Jedyny pozytyw gier rewanżowych to mój mecz w odmianę 10-bil przeciwko Wiktorowi Kaczmarkowi. Zwycięstwo 8-2 dało kolejny punkt do tabeli, a ja osobiście życzyłbym sobie, żeby wszyscy sportowcy mieli takie podejście do swojego hobby czy zawodu jak młody Wiktor. Przegrał wysoko, ale z jego twarzy ani na moment nie nikł uśmiech i taka autentyczna radość z gry. Chapeux bas!

Póki co mamy na koncie 4 punkty a dzięki zwycięstwu z nami bezpośrednim sąsiadem w tabeli nie jest już Czarna Bila tylko druga drużyna Zakręconej Bili. Następny mecz gramy z nimi. Będzie się działo...

Radosław Lorych - kapitan Akademii Bilardowej II Rokietnica

Kolejny raz bardzo dziękujemy Dawidowi Cholewińskiemu za zdjęcia :)

Wszystkie wyniki naszej grupy II PLB dostępne tutaj:
http://bilard-sport.pl/liga/terminarz_2liga.php?grupa=3

Zobacz na Facebooku, z komentarzami (otwiera się w nowej karcie)